Nalewka z czerwonej porzeczki może nie dorównuje jakością nalewce z czarnej porzeczki, ale jest równie ciekawa i warta wykonania. Nalewka ta dobrze smakuje w wersji półsłodkiej oraz słodkiej kiedy kwasowość zaczyna być lekko lub bardziej przykrywana słodyczą, a całe to połączenie dobrze maskuje alkohol, przez co mamy wrażenie świetnej pijalności tego trunku.
PRO MO. do każdego śniadania kawa przelewowa, herbata, woda. lub prosecco 1 zł. do każdej karafki wina domu forum, prosecco. lub różowego frizzante - drugie tyle gratis. ( poniedziałek - czwartek ) do każdej litrowej karafki wina domu forum, prosecco lub różowego frizzante - półlitrowa karafka. gratis ( piątek - niedziela )
Autor: wiki, Data wysłania: 2013-01-23 polecam czarna porzeczkę na problemy z watrobą po operacji chirurgicznej stwierdzono u mnie żółtaczkę , wirus B, alat, aspat bardzo wysoki przez wiele lat HBS+ , groziła mi nawet marskość wątroby bo wirus ciągle sie namnażał i wtedy zdarzył sie cud, zrobiłam z mężem wino z 80 kg soku z czarnek porzeczki a z miążu tych owoców zrobiłam
Wino z czereśni można w bardzo łatwy sposób przygotować w domu. Gdy masz 8 kilogramów dojrzałych, lecz nadal jędrnych i zdatnych do spożycia owoców, 4 litry wody i 2 kilogramy cukru, niezbędne jest jedynie zdobycie drożdży, pożywki oraz kwasku cytrynowego. Książkowa proporcja do wina czereśniowego wynosi 4:2:1 owoców do wody
Wino z czerwonej porzeczki powstało z czterech odmian tego owocu. Jest lekkie, aromatyczne, z dobrze zrównoważoną kwasowością. 750ml 96,-180ml 24,-
1. Sposób wytwarzania czerwonego wina owocowego z moszczu, który po ewentualnym dosłodzeniu i dodaniu pożywki szczepi się drożdżami winiarskimi i poddaje fermentacji, znamienny tym, że jako moszcz stosuje się moszcz z wytłoków powstających przy tłoczeniu soku z czarnej porzeczki z wydajnością 75 - 80 %, które rozdrabnia się
W fermentatorze 30l pracuje sobie powoli wino na resztkach czarnych i czerwonych porzeczek z sokownika i porzeczki ponalewkowej z niewielkim dodatkiem cukru. Pachnie pięknie, smakuje równie dobrze. Wytłoki z sokownika były słodkie i aromatyczne, więc postanowiłem je wykorzystać, a ogromna ilość porzeczki użytej do nalewek też
Chociaż moje ubiegłoroczne osiągnięcia wypadają dość blado na tle wyników niektórych kolegów zaryzykuję i też się pochwalę: - 7l. rodzynkowego, - 15l. pomarańczowego, - 5l. jagodowego, - 40l. mieszanego (wiśniowo porzeczkowe z niewielkim dodatkiem czarnej porzeczki), - 30l. porzeczkowo agrestowego, - 40l. gronowego (białe), - 15l. z dzikiej róży.
– Barolo jest położone niżej niż sąsiadujące z nią miejscowości. – Tutaj właśnie markiza Giuila posiadała zamek i przyległości, a w tym, rzecz jasna, winnice. Jej postać jest bardzo ciekawa. Giulia Faletti, z domu Juliette Colbert, urodzona we Francji, w Vandée, wychodzi za mąż za markiza z zamożnego rodu Falettich z Barolo.
Właśnie zrobiłem swoje pierwsze wino z czerwonej porzeczki. Przepis bajecznie prosty: porzeczki wsypać do dymiona, dodać cukier, zalać wodą i odczekać 4 miesiące aż pykanie ustanie. Następnie zlać, dodać kolejną porcję cukru i po dwóch miesiącach winko było gotowe. Czyli razem 6 miesięcy czekania. Wyszło przepyszne.
fBKy.
Zwycięskie wino z czarnej porzeczki. Autor Wiadomość Marek Tytuł: Zwycięskie wino z czarnej 8 lis 2010, o 15:20 Administrator Dołączył(a): 26 paź 2009, o 15:37Posty: 504 Pan Krzysztof Ambroziak (Krambroz) udostępnił nam recepturę wina, które zdobyło złoty medal na Drugim Konkursie Win Domowych Łódź 2010: 30 litrów czarnej porzeczki ( odmiana nieznana) rozdrobnić mieszadłem do betonu, dodać 4 kg cukru i pektopol. Po 5 dniach wycisnąć sok w prasie, dodać wodę i drożdże. Pozostałe 8 kg cukru dodawane było w 3 ratach. Końcowa wielkość nastawu to 50 l. Góra kolman Tytuł: Re: Zwycięskie wino z czarnej 8 lis 2010, o 23:43 Dołączył(a): 13 lis 2009, o 19:39Posty: 449Lokalizacja: Śródmieście-Wschód Szkoda, że nie dane mi było tak policzyłem to cukier daje 7,2l. Książkowa wydajność to 0,6 co daje 18l soku. W takim wypadku wody musiałoby być prawie 25l. Chyba, że było inaczej? _________________Blog Wino domowe czyli nowoczesna i profesjonalna produkcja alkoholu w domuLudzie sukcesu bardziej dbają o "przyjemne wyniki", podczas gdy nieudacznicy o "przyjemne metody". B. TracyPozdrawiamFilip Góra Damian Tytuł: Re: Zwycięskie wino z czarnej 9 lis 2010, o 11:36 Dołączył(a): 24 paź 2009, o 15:37Posty: 1056Lokalizacja: Łódź-Rzgów Ja miałem przywilej oceniać to rewelacyjne wino, Złoty medal zdobyło dzięki połączeniu cech trudnych do uzyskania w winie z Czarnej było ekstraktywne i bardzo aromatyczne, a jednocześnie posiadało odpowiedni zrównoważony poziom kwasów, cukrów i raz gratulacje dla autora. Góra Krzysztof Tytuł: Re: Zwycięskie wino z czarnej 9 lis 2010, o 13:24 Dołączył(a): 19 paź 2009, o 16:30Posty: 559Lokalizacja: Łódź Jak widać oprócz receptury która nie jest skomplikowana potrzebny jest jeszcze "magic touch" który jest najtrudniejszy do uzyskania. _________________Pozdrawiam serdecznieKrzysztof"Exceptio probat regulam" Wyjątek sprawdza regułę Góra general aidid Tytuł: Re: Zwycięskie wino z czarnej 9 lis 2010, o 18:32 Początki nałogu Dołączył(a): 25 paź 2009, o 08:22Posty: 496 Magic touch? Na Górniaku się kupi made in China Góra Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group Theme created & kodeki Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - [ Time : | 16 Queries | GZIP : Off ]
Porzeczki czerwone to idealny materiał na wino, można z nich zrobić zarówno wina słabe, jak mocne, wytrawne i słodkie. Wina z porzeczek fermentują bardzo dynamicznie, a samoczynne klarowanie przebiega bezproblemowo. No i właśnie dojrzewają na krzakach...Przygotowanie:Owoce należy dobrze przepłukać, starannie odszypułkować, przebrać i usunąć nadpsute. Następnie należy je rozdrobnić, np. miksując na najwolniejszych obrotach. W miarę jednolitą masę, wlewamy do szklanego balonu lub innego fermentora, nalewamy 1/3 planowanej wody, podgrzanej do 40 st. C i dodajemy łyżeczkę enzymów pektynolitycznych (np. pektopolu). Gdy całość ostygnie do temperatury pokojowej dodajemy pożywkę i fermentacji w miazdze należy kilka razy dziennie zamieszać nastawem. Po 3-4 dniach dodajemy syrop cukrowy, czyli resztę wody z rozpuszczonym w niej cukrem i fermentujemy jeszcze przez 10 dni. Po tym czasie można zdjąć czapę owocową, dokładnie ją wycisnąć i fermentować sam moszcz ściągamy znad osadu po około miesiącu w przypadku win lekkich do 3 miesięcy w przypadku win ciężkich. Składniki (przykładowe proporcje w zależności od oczekiwanej mocy wina):lekkie o mocy 9%moszcz porzeczkowy - 10 l cukier - 4000 g, czyli 2,5 l woda - 17,5 l lekkie o mocy 11%moszcz porzeczkowy - 10 l cukier - 5000 g, czyli 3,2 l woda - 17 l stołowe o mocy 13%moszcz z porzeczek - 10 l cukier - 6050 g, czyli 3,8 l woda - 16,2 l
Liczba postów: Liczba wątków: 18 Dołączył: 10 2012 Lokalizacja: WLKP, PCT Uściślając, dodawanie piro do miazgi w celu wybicia tego co tam żyje nie jest żadnym błędem. Jeśli surowiec spełnia warunki o których pisałem wyżej można pominąć siarkowanie miazgi, ale jeśli mamy jakieś wątpliwości co do jakości owoców, to nawet nie ma się co zastanawiać czy używać, czy pomijać piro. Tomek, z tej ilości owoców spokojnie możesz zrobić 10l wina, a może nawet ze 12l. Wszystko zależy od planowanej przez Ciebie mocy. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) (13-07-2014, 19:48)lukihah napisał(a): Tomek, z tej ilości owoców spokojnie możesz zrobić 10l wina, a może nawet ze 12l. Wszystko zależy od planowanej przez Ciebie mocy. Przepraszam że nie zaznaczyłem iż planuje zrobić mocne wino deserowe o mocy 16%. Masz na myśli to że jeżeli chce nastawić wino o słabszej mocy to może być ono mniej ekstraktywne? (mniej owocòw więcj wody) Liczba postów: Liczba wątków: 18 Dołączył: 10 2012 Lokalizacja: WLKP, PCT Słabsze wina robimy zazwyczaj jako stołowe, lżejsze i mniej słodkie, dlatego też powinny być, może nie tyle "mniej ekstraktywne" co po prostu mniej kwaśne, z niższą kwasowością. Tą niższą kwasowość w domowych warunkach najłatwiej jest osiągnąć przez zwiększenie syropu cukrowego. Z kolei mocne wina robimy cięższe, słodkie i teraz żeby wino nie wyszło mdłe musi zawierać więcej kwasów, czyli mniej wody. Przy tym jest też bardziej ekstraktywne dzięki czemu w aromacie nie dominuje alkohol. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) Dzięki. Mam jeszcz jedno pytanie. Owoce wyjąłem z zamrażarnika i trzymałem w temp. pokojowej przez około 4 godziny aby je rozmrozić. Nastepnie je rozgniotłem. Powstałą mase z 5 kg. zalałem dwona litrami wrzącej wody. Temperatura na wpół rozmrożonej miazgi nadal jest dość lodowata i wynosi około 10 C. Czy mogę część tej miazgi przełozyć do garnka i podgrzać aby wynosiła ok 22 C abym mógł już dodać drożdże czy lepiej poczekać? Kilka dni temu miałem szkolenie "FOOD safety and Hygiene"(System Analizy Zagrożeń i Krytycznych Punktów Kontroli) i specjalnie zapytałem osobę prowadząca wykład czy aby rozmrozić owoce to moge je polać gorącą wodą. Odpowiedział że tak bo ryzyko zakażenia tych owoców bakteriami jest małe. O wiele mniejsze niż przy rozmażaniu np. mięsa. Liczba postów: Liczba wątków: 18 Dołączył: 10 2012 Lokalizacja: WLKP, PCT Myślę, że bez najmniejszego problemu możesz podgrzać miazgę na kuchence do tych dwudziestu paru stopni. Wyższa temp mogłaby dawać "kompotowe" posmaki, ale te 22 stopnie napewno nic złego nie zrobią. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) Wygląda na to że chyba nastąpił ten moment że pierwsze wino w mojej karierze szlag trafił 14/07/14 nastawiłem wino. Nastaw na 12 litrów. Skład : - 5 litrów soku jabłkowego z kartonu 100 % - 5 kg mrozonych owoców a w tym : truskawki(700gr), owoce leśne( czarna porzeczka ( kg) - 3 kg cukru Fermentowałem owoce w miazdze przez 4 dni. Następnie oddzieliłem owoce od soku i od 4 dni fermentuje sam moszcz. Dzisiaj otworzyłem wiadro aby pomieszać nastaw i odkryłem że coś poszło nie tak. Nastaw jest bardzo gęsty, wręcz śluzowaty i zawiera wiele części stałych w postaci gestych białych grudek Co to jest? Niewiem skąd sie wzięły te grudki gdyż po oddzieleniu owoców moszcz był całkowicie płynny. Czy może być to "śluzowatość" wina? W Cieślaku wyczytałem że śluzowatość może nastąpić gdy temp. fermentacji jest za wysoka(przekracza 25C). U mnie w odmu jest bardzo ciepło i temp. nastawu wynosi 25C. Na początku fermentacji moszczu po oddzieleniu owoców nastaw wzniósł sie w góre o jakieś 20 litrów i piana uciekła górą. Czy powinien gwałtownie mieszając rozbić ten śluz i następnie wino to zasiarkować tak jak podaje lektura? Nawet nie jestem pewien czy to śluzowatość ale nastaw jest nienaturalnie gęsty jak nigdy dotąd żaden z moich nastawów. Liczba postów: Liczba wątków: 18 Dołączył: 10 2012 Lokalizacja: WLKP, PCT Tomek, ale całe wino masz gęste, czy tylko pływają w te grudki? Jeśli tylko grudki, a wino po przecedzeniu jest normalne, rzadkie, to nie bój nic, też tak miałem W kilku winach z czarnej porzeczki mi się to pojawiało. Ale nic z tym nie robiłem, po prostu pływało sobie wraz z bąbelkami CO2, a potem opadło na dno. Nie wiem do końca co to jest, ale podejrzewam, że to sprawka pektyn, których jest bardzo dużo w czarnej porzeczce i jabłkach, bo kiedyś jak celowo wo wina dodałem podwójną dawkę pekto to tych grudek zrobiło się wyraźnie mniej. Potem w trakcie klarowania, dojrzewania z winem już nic się nie działo i do dzisiaj stoi w balonie. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) Cześć Łukasz. Uspokoiłeś mnie. Jeszcze raz sprawdziłem nastaw i jest on gęsty ale to chyba za sprawą owoców i cukru. Jeżeli była by to śluzowatość to nastaw byłby jeszcze gęstszy oraz oleisty a aż tak zle to nie jest. Jak zobaczyłem mnóstwo tych dziwnych białych grudek to spanikowałem. Jeszcze nigdy mi sie wino nie zepsuło A więc jak widać na załączonym zdjęciu grudek tych jest mnóstwo. Myślałem że to jakieś zakażenie, drożdże korzuchujące albo Bóg wie co jeszcze. A więc zostawie to w spokoju tak jak jest. Pewnie opadnie to na dno(mam nadzieje) i wino jest w porządku tak jak piszesz. Liczba postów: 681 Liczba wątków: 10 Dołączył: 09 2013 Lokalizacja: Wielkopolska Nastrój: wiem, ale nie powiem Też te grudki mam po odciśnięciu miazgi i fermentacji już płynu w czerwonej porzeczce. Ale w tamtym roku też tak miałem, i wszystko ładnie opadło. Grudki fruwają po całej butli, nawet fajnie to wygląda Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) Coś mi sie wydaje że te grudki to coś powazniejszego niż tylko sprawka pektyn. Dziś, gdy otworzyłem nastaw to zauważyłem że grudki te uformowały sie w skorupe na jego powierzchni. Wygląda to dość obleśnie : Czy nie są to przypadkiem drożdże kożuchujące? Liczba postów: 520 Liczba wątków: 6 Dołączył: 03 2013 Lokalizacja: Łódź Nastrój: Miodowo-waniliowy :) E tam obleśnie. Masz dwa w jednym. Wino i galaretkę porzeczkową. Swoją droga ciekawie to wygląda. Relacjonuj sytuację dalej bo pierwszy raz coś takiego widzę. Liczba postów: 681 Liczba wątków: 10 Dołączył: 09 2013 Lokalizacja: Wielkopolska Nastrój: wiem, ale nie powiem Mam podobne grudki, ale aż tak zbitej warstwy to nie. A pektopol pan dał? Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) [rquote=453765&tid=30208&author=judo75 A pektopol pan dał? [/rquote] Tak. Dawka według zaleceń producenta czyli 1 łyżka na litra nastawu. Kurde dziwna sprawa ta skorupa. Wygląda to dosłownie jak mózg ! Nie ma śladów pleśni ani złego zapachu tylko to dziwne coś na wierzchu. Czytałem że drożdże kożuchujące równiez tworzą skorupe na powierzchnie nastawu. Tylko że niewiem jak to wygląda - wtedy mógł bym porównać. Prosze jakiegoś doświadczonego winiarza o ocenienie zdjęcia i pomoc. Liczba postów: 585 Liczba wątków: 9 Dołączył: 10 2013 Lokalizacja: Lubiąż-PL, Clonmel-Irl Nastrój: Nie umiesz pić to nie pij :P Mam podobnie. Ale ja fermentuje w balonie, prawie do pełna zalanym. Ja bym tym mieszał, zeby nie zapleśniało. Albo zlej wino z pod tej piany. W winie i malina miałem tak właśnie. Liczba postów: 520 Liczba wątków: 6 Dołączył: 03 2013 Lokalizacja: Łódź Nastrój: Miodowo-waniliowy :) Znalazłem dwa wątki gdzie kożuch wygląda podobnie do twojego i w jednym wypadku są to praktyczne te same owoce co twoje. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) Oto co zamierzam zrobić : 1. Wywalam ten obrzydliwy kożuch do kibla bo nie moge na to patrzeć 2. Czekam na zakończenie fermentacji burzliwej. 3. Dokonuje pomiaru orangoleptycznego czyli sprawdzam czy wino przypadkiem nie smakuje jak zgniłe jaja czy ocet. 4. Dokładnie przecedzam wino przez sitko. 5. Dla pewności siarkuje, dosłodze oraz zlewam pod korek na fermentacje cichą. 6. Gdy wino sie już wyklaruje to pije lub gdy jest niepijalne to kibel albo ewentualnie dam w prezencie jakiemus znajomemu menelowi Liczba postów: Liczba wątków: 1 Dołączył: 08 2010 Lokalizacja: PL Nastrój: Wytrawny ;) To z owoców. Trzeba mieszać żeby nie zapleśniało. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) (24-07-2014, 12:52)Grze$ napisał(a): To z owoców. Trzeba mieszać żeby nie zapleśniało. Grześ w tym nastawie obecnie nie ma żadnych owoców. Jest on po dokładnym przecedzeniu. Grudki te pojawiły sie dosłownie znikąd. Edit: Powyżej już opisałem co zamierzam z tym zrobić inblue Spoko łagodny użytkownik Liczba postów: 788 Liczba wątków: 50 Dołączył: 08 2011 Lokalizacja: Warszawa Nastrój: 2017 - rok tarniniaka (24-07-2014, 12:52)Grze$ napisał(a): To z owoców. Trzeba mieszać żeby nie Owoców nie ma, ale to co przez tetrę przelazło potrafi tak właśnie wyglądać. PS: "Winniczków" się nie dokarmia, bo plagę mieć będziesz. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) (24-07-2014, 13:04)inblue napisał(a): (24-07-2014, 12:52)Grze$ napisał(a): To z owoców. Trzeba mieszać żeby nie Owoców nie ma, ale to co przez tetrę przelazło potrafi tak właśnie wyglądać. .Łukasz miał podobnie tylko nie aż w takim stopniu. Czyli ten zwarty kożuch powininem był rozmieszać aby nie zaplesniał a po burzliwej opadło by to na dno. Już za pózno bo kożuch wylądowął w kiblu. Chyba wiele na tym wino nie straciło? (24-07-2014, 13:04)inblue napisał(a): PS: "Winniczków" się nie dokarmia, bo plagę mieć będziesz. Racja. Liczba postów: 681 Liczba wątków: 10 Dołączył: 09 2013 Lokalizacja: Wielkopolska Nastrój: wiem, ale nie powiem Taka sprawa poza tematem: - możecie mi powiedzieć, dlaczego przystojniaków spod sklepu nazywacie "winniczki"? Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) Liczba postów: 585 Liczba wątków: 9 Dołączył: 10 2013 Lokalizacja: Lubiąż-PL, Clonmel-Irl Nastrój: Nie umiesz pić to nie pij :P Ja bym poczekał aż blg zejdzie do zera i później dosładzał małymi porcjami. Powoli ale zjadą jak należy. Napewno bym Nie zlewał z nad osadu jeszcze. Liczba postów: 609 Liczba wątków: 35 Dołączył: 01 2013 Lokalizacja: Skibbereen/Irlandia/planeta Ziemia Nastrój: Letni :-) No mam taką nadzieje. Dam im jeszcze czas bo tak by było najlepiej. Liczba postów: 681 Liczba wątków: 10 Dołączył: 09 2013 Lokalizacja: Wielkopolska Nastrój: wiem, ale nie powiem Jak tam Wasze wina z czerwonej porzeczki z W tamtym roku zrobiłem pierwszy raz solo z tego owocu. 10l zlałem pod korek do roku czasu, a 5l na tymczasowe spożycie. Jak dla mnie wino jako 7-mio miesięczne jest dobre i mi smakuje. Ma super kolor, i jest czyściutkie. Proporcje sok - syrop cukrowy zrobiłem trochę większe niż nakazuje forum. Wino ma 13-14% a blg 5.