Jak dobrze nam zdobywać góry . i młodą piersią chłonąć wiatr, prężnymi stopy deptać chmury . i palce ranić o szczyt Tatr. Mieć w uszach szum, strumieni śpiew, a w żyłach roztętnioną krew. Hejże hej, hejże ha! Żyjmy więc, póki czas, bo kto wie, bo kto zna, kiedy znowu ujrzym was. Jak dobrze nam głęboką nocą
I młodą piersią chłonąć wiatr, Prężnymi stopy deptać chmury, I palce ranić o szczyty Tatr. Hejże hej, hejże ha, Żyjmy więc póki czas, Bo kto wie, bo kto wie, Kiedy znówu ujrzę was. Jak dobrze nam głęboką nocą, Wędrować jasną wstęgą szos, Patrzeć jak gwiazdy niebo złocą, i czekać, co przyniesie los, Hejże hej, hejże ha, Żyjmy więc póki czas,
y3lgtN.