Już sam fakt, że poznali się w trakcie emisji programu , w którym debiutowali i udało im się utrzymać swój związek w tajemnicy zrobił na fanach wrażenie. Kilka tygodni temu na Instagramie Laury pojawiła się tajemnicza grafika z napisem "Powiedziała tak", co internauci odebrali, jako fakt, że Laura i Karol zaręczyli się .
Instagram stopniowo zwiększał funkcjonalność dzięki serii aktualizacji, wprowadzających nowe, ekscytujące funkcje, takie jak historie i kolekcje. Jednak jedną z najprostszych, a jednocześnie najbardziej oczekiwanych nowych funkcji jest możliwość zapisywania lub tworzenia zakładek do zdjęć z kanałów. To tak proste, że osoby niezaznajomione z Instagramem prawdopodobnie zdziwią
Te komentarze dla chłopców na Instagramie są wyjątkowe i będąc chłopcem mogę zapewnić, że twój chłopak je polubi. Jeśli masz jakieś sugestie, napisz w sekcji komentarzy poniżej. Jeśli uważasz, że przegapiliśmy tutaj jakiś komentarz, wspomnij o tym w sekcji komentarzy. Często zadawane pytanie. Co powinienem skomentować
Możesz rozegrać go na 2 sposoby – albo dobierając unikalny hashtag dla Twojej akcji, albo Tworząc landing page. Przy pierwszym sposobie zadaniem użytkownika jest zrobienie zdjęcia i oznaczenie go hashtagiem konkursowym. W drugiej opcji uczestnik musi wypełnić formularz i załączyć zdjęcie ze swojego Instagrama.
Ramka z Instagrama. Pierwszą metodą jest dodanie takiej białej ramki bezpośrednio z poziomu samego Instagrama. Tak, Instagram ma taką opcję. Jest ona może troszkę ukryta, ale wystarczy że wejdziesz do Instagrama, otworzysz sobie zdjęcie, do którego chcesz dodać taką białą ramkę. Teraz przejdź do edycji tego zdjęcia.
Czy na instagramie można dodać zdjęcie z komputera ? 2013-08-01 14:40:54; Jakie hashtagi dodać do takiego zdjęcia na Instagramie? 2023-07-30 11:51:25; Przypadkowe zgłoszenie posta na Instagramie 2020-03-16 01:17:16; Co zrobić, gdy nie da się dodać zdjęcia na Instagramie? 2017-06-20 23:13:57; Jak dodać zdjęcia na fejsie do starego
2. Znajdź zdjęcie, które chcesz usunąć i stuknij w nie. 3. Stuknij w trzy kropki w prawym górnym rogu ekranu. 4. Stuknij w "Usuń" i potwierdź, że chcesz usunąć zdjęcie. Zauważ, że po usunięciu zdjęcia nie można go odzyskać. Jak usunąć zdjęcie z relacji na Instagramie? To delete a photo from a relationship on Instagram: 1.
Taco Hemingway do tej pory niezwykle dbał o prywatność. Tym razem zrobił jednak wyjątek, a na zdjęciach nie zabrakło m.in. Quebonafide i Natalii Szroeder oraz jego ukochanej, Igi Lis.
Jak pobrać film z Instagrama za pomocą aplikacji? Po zainstalowaniu przykładowej aplikacji należy skopiować link do filmu na Instagramie, który chcesz ściągnąć. Następnie wejdź w aplikacje i wklej łączę do interesującego cię filmiku. Po paru sekundach aplikacja umożliwi ci repostowanie filmu i dodanie go do swojego konta.
Masz teraz na swoim miejscu karuzelę Instagram karmić! Usuń pojedynczy Instagram obraz. Pozbycie się jednego posta na zdjęcie Instagram jest bardzo proste. otwarty Instagram i wybierz ikonę Home. Przewiń kanał do wpisu obrazu, który chcesz usunąć. Wybierz ikonę menu z trzema kropkami w prawym górnym rogu. Wybierz „Usuń”.
2rdt. Dziś niekosmetycznie, ale również w temacie, który wiele z Was interesuje. Wiem o tym, bo dostaję od Was pytania na Instagramie, często też w komentarzach dopytujecie, czym robię zdjęcia i jak je edytuję. Bo właśnie o zdjęciach dziś będzie – nie przypadkowo, bo w ramach wspólnej inicjatywy podjętej wraz z Agwer, Alą, Agatą. Cieszę się, że mnie zaprosiły do tego wpisu, mimo że moje imię nie zaczyna się na A ;). Tak więc we czwórkę zabrałyśmy się za przygotowanie wpisów, każda swoim okiem, na temat naszych patentów i przemyśleń apropo dodatków do zdjęć. Odsyłam Was od razu po kolei do każdej z dziewczyn, bo znajdziecie tam temat ujęty właśnie z ich perspektywy. To co? Ciekawe? Zaczynamy. Przede wszystkim, dlaczego taki temat? Wiele z Was, prowadząc czy to blogi, czy swoje kanały na Instagramie, chce by treści pojawiające się na nich były spójne i estetyczne. Nawet posiadaczki zwykłych, prywatnych profili często chcą aby były to po prostu ładne i dopracowane miejsca. Nie ma w tym nic dziwnego – współczesny Internet wystawia nas na niezłą próbę pod tym względem. Sama mam wrażenie, że żyjemy w mocno wyidealizowanym i wystylizowanym świecie instapiękna. Oczywiście, dokładam do tego swoje trzy grosze, jednak mam nadzieję że moje porady i wskazówki pozwolą Wam w racjonalny sposób podciągnąć swoje zdjęcia, a nie od razu… fotoszopować całe swoje życie do kompletu :). Nie przedłużając, przechodzę do rzeczy, a więc… Jak robić ładne zdjęcia na Instagram? Zdecydowanie nie czuję się w tej materii ekspertem, ale gdybym miała w punktach zaznaczyć zasady, których się trzymam, byłyby następujące: 1. Nic na siłę – mniej znaczy więcej Uwielbiam dodatki do zdjęć i kolekcjonuję je w nieprzywoitych ilościach, ale już do zdjęć – nie używam ich w hurtowej ilości. Przemyślana kompozycja, odrobina dekoracji i urozmaicenia nie są równoważne z chaotycznym wrzuceniem w kadr wszystkiego naraz. Pomyślcie, co koresponduje z tematem zdjęcia, co jest jego bohaterem i nie zagracajcie zdjęcia bez ładu i składu. 2. Jasno – czy to jasne? Kwestia tła. Ta zasada łączy się z kwestią techniczną, ale kluczową. Nawet najlepsza kompozycja nie będzie przyjazna w odbiorze, jeśli zdjęcie będzie ciemne. Ciemne, przykurzone, jakby za mgłą. Jasne, są zdjęcia których klimat narzuca ciemniejsze tony, jednak w znakomitej większości jasne i przejrzyste zdjęcia są optymalne. Zwłaszcza, gdy mówimy o fotach kosmetyków, przedmiotów, kawy i tak dalej. Spójrzcie na polajkowane przez siebie zdjęcia na Instagramie, a z pewnością zobaczycie właśnie ten typ jako najczęstszy. Jasne i wyraźne zdjęcia to zasługa kilku czynników. W przypadku dodatków, kluczowe będzie jasne tło – czy to blat stołu, biurka, parapet, czy też służący w tej roli kocyk albo sweter. Bądźcie kreatywne – nawet jeśli w waszym mieszkaniu nie ma zgodnej z trendami bielonej, drewnianej podłogi, nic nie szkodzi. Tak jak napisałam wcześniej – czasem kawałek gazety lub okleiny może zdziałać cuda. Odpowiednio wykadrowany, nie zdradzi, że tuż obok rozgrywają się dantejskie sceny w postaci sterty prania czy zabawek kota. Tutaj patentem może być kawałek paneli złączonych ze sobą, lub duża płytka. Ja mam naprawdę ciemne mieszkanie, nad oknami zwisają mi balkony sąsiadów, a moja podłoga tuż przy oknie – czyli najlepsze miejsce do zdjęć – niestety przypadła na okres, gdy modne były egzotyczne drewna typu wenge. Dlatego w większości korzystam z blatu od małego stolika LACK, na którym goszczą koce, swetry, czasopisma, tacki, poduszki… nie dość, że „robią” jasny kolor, to jeszcze dzięki teksturom i trójwymiarowości, pozwalają ładnie wyeksponować fotografowany przedmiot. 3. Kubki, tace, podkładki, pudełka U mnie przedmiotami dekoracyjnymi, które najlepiej budują pewien klimat i wrażenie kontrolowanego nieładu są właśnie rozmaite kubki (mieszczące w sobie zwykle kawę lub herbatę), tace – drewniane, metalowe czy lusterkowe, oraz podkładki stołowe. Sznurkowe, drukowane w liście monstery, metaliczne – w zależności od wielkości kadru, można z ich pomocą całkowicie oszukać odbiorcę i stworzyć pożądany klimat. Moja drewniana tacka w połączeniu z orzechami włoskimi i kawałkiem sznurka przyczyniła się do osiągnięcia najlepszego wyniku spośród zdjęć na Instagramie. Zwykłe zdjęcie kubków stało się dzięki niej ciepłe, rustykalne, przytulne. 4. Miksuj i łącz, ale nie przesadzaj Warto trzymać się ograniczonej palety kolorów. U mnie bazą jest zwykle biel, szarość, beż, które wzmacniam mocniejszymi akcentami czerni czy złota. Najlepiej wyglądają zdjęcia, które są w miarę spójne i nawet jeśli wiele się na nich dzieje, to niech przynajmniej dzieje się w granicach przyzwoitości. Warstwy i spora ilość elementów wyglądają fajnie, przykuwają wzrok i ładnie się prezentują, ale tylko gdy są z jednej bajki. Przykład – sweter, notes, kolczyki i butelka perfum są ok, ale już dodatkowy długopis, sztuczny kwiatek i doniczka mogą być tym jednym mostem za daleko. 5. Naturalnie, że… naturalnie Tutaj bardzo dosłownie: naturalne dodatki zwykle są pewniejsze niż te sztuczne. Prawdziwe zielone rośliny, drewno, sznurek, liście, suszona gipsówka, jesienią dorodny wrzos – zwykle dodają lekkości i urody zdjęciom. Sztuczne kwiatki – o ile nie są rozmydlonym pierwszym planem lub tłem – nie świadczą o najlepszym guście i klimacie. Ja zwykle wybieram bukiet tulipanów z Biedronki, czy właśnie niedrogą gipsówkę, bo to one na zdjęciu prezentują się dużo lepiej. Są wyjątki – sama posiadam w swoich zbiorach ogromniasty liść monstery z IKEA, ale z takimi dodatkami trzeba uważać i stosować je w przemyślanych kompozycjach, nie udając, że są czymś innym, niż w rzeczywistości. Odnośnie tej naturalności, to w mojej opinii warto też nie przesadzać z całą stylizacją zdjęcia. Wiecie, dla mnie już sama filiżanka kawy w pościeli jest trochę na wyrost, ale jeszcze graniczy z rzeczywistością. Gdy widzę z kolei stertę liści, sznur lampek i niby-niedbale rozrzucone gazety, a do tego podpis „Good morning!” to naprawdę uśmiecham się pod nosem myśląc, że trzeba być chyba leśną nimfą, aby tak rozpoczynać dzień. Keep it real, girl. 6. Światła, światełka Zwłaszcza w obecnym, przedświątecznym okresie, nic tak nie robi klimatu jak odpowiednie światło, ale i efekty świetlne występujące dodatkowo. Efekt bokeh który uzyskacie odpalając w tle choinkowe lampki czy miękkie światło bijące od metalowego łańcucha z Pepco to proste i niewymuszone sposoby na ocieplenie klimatu zdjęcia. 7. Gazety, czasopisma, książki Zwłaszcza cykając zdjęcia kosmetyków, lubię w roli tła korzystać z rozmaitych gazet czy książek. Ba, prenumeruję nawet ELLE częściowo w tym celu. Wiadomo, estetyczna sesja zdjęciowa plus fotografowany obiekt to wartość dodana do zdjęcia i potrafi dodać mu wiele klasy. Ważna sprawa jest taka, by z głową dobierać stronę na której otwieracie gazetę – bo to nie sztuka dla sztuki. Uśmiechnięta twarz modelki lub chwytliwy tytuł artykułu który nawiązuje do zdjęcia będzie super, ale uważajcie na sytuację, w której przypadkiem bohaterem drugiego planu stanie się maść na hemoroidy czy artykuł o kredytach hipotecznych. To zresztą nic innego, jak zasada spójności i staranności, obecna na każdym etapie robienia fajnego zdjęcia. 8. Wszystkie zwierzaki nasze są Nie zrozumcie mnie źle – nie traktuję zwierząt przedmiotowo, ba, przeciwnie. Jeśli jednak macie pod ręką psa lub kota, uwierzcie mi – potrafią „zrobić” całe zdjęcie swoją obecnością. Czasem to właśnie kawałek futra gdzieś w tle lub pacająca łapka jest tym, co dodaje humoru i charakteru na zdjęciu. Jeśli więc przy zdjęciach kręci się koło Was kot lub pies – zachęcam do wkomponowania ich w kadr. U mnie Piesława zawsze pierwsza melduje się do zdjęć, gdy w grę wchodzi białe futerko z IKEA – nie przepuści, jeśli się na nim nie ułoży ;). Uff, nie mam już więcej zasad, które byłabym w stanie podciągnąć pod swoje działania i ubrać je w słowa. To, co wymieniłam, to takie najbardziej kluczowe wskazówki, których możecie się trzymać. Co jest ważne – zawsze przecierajcie obiektyw, jeśli robicie zdjęcia telefonem, dbajcie o to, by eksponaty do zdjęć były czyste i wypucowane, a światło – korzystne. To najważniejsza sprawa. Jeśli robicie zdjęcia, a ciągle nie jesteście z nich zadowolone – po prostu się inspirujcie. Ja przeglądając Instagram używam opcji „Zapisz w kolekcji” i odhaczam sobie piękne zdjęcia, na które się natknę. Przeglądając je później w kolekcji często widzę, co najczęściej się powtarza i jaki schemat z tego wychodzi, a to już dla mnie prosta wskazówka odnośnie tego, czego sama szukam. Na koniec, moje ulubione sklepy w których w 9/10 przypadków znajduję zawsze coś fajnego, co mogę zgarnąć i zastosować jako dekorację w mieszkaniu i do zdjęć – KIK, Pepco, Nanu Nana, H&M Home, Jysk, TK Maxx, Netto. Jeśli macie do mnie jakieś pytania w związku z tym tematem – piszcie w komentarzach. Mam nadzieję, że odrobinę niektórym z Was pomogłam, odsyłam również do dziewczyn gdzie ciąg dalszy tego typu porad – o tu: Agwer, Ala, Agata. Miłego cykania!
Antek Królikowski twierdzi, że Joanna Opozda przelewała na swoje konto wspólne pieniądze, zarabiane głównie przez niego. Aktorka ostro dementuje te informacje: "To kolejna manipulacja" Joanna Opozda błyskawicznie odpowiedziała na zarzuty Antka Królikowskiego, który twierdzi, że przelewała sobie pieniądze z ich wspólnego konta, choć głównie to on wpłacał tam pokaźne sumy. Na potwierdzenie swoich słów aktor pokazał screeny z przelewów, teraz głos w sprawie zabrała sama Joanna, ostro twierdząc, że to manipulacja: To było do przewidzenia. Druga strona robi to, w czym się czuje najlepiej. Kłamie, wybiela się, wymyśla niestworzone historie, które nijak mają się do rzeczywistości - pisze Opozda. Poznajcie szczegóły. Opozda i Królikowski oraz wzajemne oskarżenia o manipulacje Medialna afera z udziałem Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego przybiera na sile. Wzajemne oskarżenia o manipulacje i kłamstwa nie ustają. Kiedy Opozda zarzuciła Królikowskiemu, że nie płaci alimentów na syna, ten nie pozostał jej dłużny. Opublikował długie oświadczenie, w którym padły mocne słowa. Antek stwierdził, że Joanna w dużej skali przywłaszczała sobie zarabiane przez niego pieniądze, przez to komornik zajął jego konto. Jednocześnie stwierdził, że była partnerka chce go zniszczyć i nie może pogodzić się z ich rozstaniem, on sam zaś zaczął nowe życie i jest szczęśliwy. Kilka minut po oświadczeniu Antka, głos w sprawie zabrała Opozda. Aktorka na początku wyjaśniła sprawę alimentów - twierdzi, że ojciec Vincenta nie płacił ich na czas: Alimenty zasądził sąd, nie ja. Przyjrzał się Twoim zarobkom i ustalił odpowiednią kwotę. Gdybyś był przyzwoitym człowiekiem i płaciłbyś co miesiąc alimenty na czas, komornik nie zająłby Twojego konta, to chyba oczywiste. Ile razy próbowałam się z Tobą dogadać? Ile razy mój prawnik próbował się z Tobą skontaktować? O prawdziwym życiu nie masz wielkiego pojęcia, prawdziwe życie to nie jest wieczna impreza. Nigdy nie zmieniłeś naszemu dziecku pieluchy, nigdy nie wstawałeś do niego w nocy, nie kąpałeś go. Za to kiedy nasz synek miał 2 miesiące, przyniosłeś mu kostkę Rubika i zapytałeś czy może już jeść pierogi. Więc jakim ojcem jesteś? Następnie wytłumaczyła, że przelewy, o których mówił Antek, były na ich wspólny dom: Co do przelewów, które Antek pokazuje. To kolejna manipulacja. Są to transakcje sprzed narodzin naszego dziecka. Wystarczy spojrzeć na daty, są one wykonywane podczas naszego małżeństwa. W większości są to przelewy na dom, który wspólnie zainwestowaliśmy, płacąc po równo. Te przelewy nie mają nic wspólnego z tą sprawą - pisze Joanna. Na koniec dodaje, że nie chciała publicznie brać brudów, jednak ma dość stawiania ją w takim świetle. Ponownie wspomina również o "kochance" Antka, z którą miał spędzać wakacje, gdy ich synek był w szpitalu: To było do przewidzenia. Druga strona robi to, w czym się czuje najlepiej. Kłamie, wybiela się, wymyśla niestworzone historie, które nijak mają się do rzeczywistości. Mogłabym punkt po punkcie odeprzeć te wyimaginowane zarzuty, pokazać kolejne wiadomości, zdjęcia, nagrania itd, ale zostawię to odpowiednim organom, które potwierdzą ich wiarygodność, bo będą dowodami w sprawie sądowej. Jedno muszę jednak skomentować. Antku, z naszym rozstaniem pogodziłam się już dawno. Nie ukrywam, było mi ciężko, bo bardzo mnie zraniłeś. Ale kiedy nasz syn poważnie zachorował i wylądował w szpitalu, a Ty pojechałeś z kochanką na wakacje do Kudowy, porzucając go po raz drugi, zaczęłam dziękować Bogu, że nie jesteś już moim partnerem. Przykro mi, że musiało dojść do tego medialnego cyrku, ale w obliczu stawiania mnie w jak najgorszym świetle, musiałam bronić się w jedyny znany Państwu Królikowskim sposób: publicznie. Antek Królikowski równie szybko odpowiedział Opoździe, publikując screeny z przelewami alimentów na rzecz syna. Oto wpisy Joanny: Oto screeny, które pokazał Antoni: Instagram Zobacz także: Internauci bezlitośni dla partnerki Antoniego Królikowskiego! "Powinna wylecieć z dyscyplinarką z kancelarii" Małgorzata Ostrowska-Królikowska odpiera ataki po odwołanym chrzcie: "Nad Vincentem się nie użalać"
Czy zdarza Ci się bezskutecznie szukać w internecie odpowiedniej fotografii na swój blog, Instagram, Fb? Albo na szybko robić jakieś zdjęcia, bo w ostatniej chwili przypomniałaś sobie, że potrzebujesz nową fotkę do wpisu? Niełatwo znaleźć ani zrobić takie zdjęcie, które wpasuje się w schemat kolorystyczny, temat przewodni i będzie pasowało idealnie do poprzednich. Wiem to z własnego doświadczenia. Na szczęście jakiś czas temu wpadłam na świetny pomysł, co zrobić w takiej sytuacji i chcę się nim z Tobą podzielić :) Rzuciłam sobie wyzwanie: stworzyć ponad 20 ujęć z jednego zdjęcia – i udało mi się! Tobie też się może udać. Potrzebujesz tylko: jedno dobre, przemyślane zdjęcie z dużą ilością detali i w dużej rozdzielczości program do obróbki zdjęć, w którym będziesz mogła pobawić się kadrowaniem (ja używam Lightroom’a, bo jest dla mnie najwygodniejszy) Dla przykładu posłużę się zdjęciem przygotowanym podczas sesji dla Uli Phelep :) Wrzuciłam to zdjęcie do Lightroom’a i postanowiłam sprawdzić, ile różnych kadrów jestem w stanie z niego wycisnąć. Nie do wiary, że powstały aż 24 foty (kwadraty na Instagram oraz wersje pionowe z przeznaczeniem na Pinterest i InstaStories). Gdybym pobawiła się dłużej i stworzyła również wersje poziome, wyszłyby przynajmniej 4 kadry więcej :) Ogromnie ważne jest to, aby bazowe zdjęcie miało dużą rozdzielczość i poprawną ostrość. Kadrując, musisz pamiętać o tym, że każde zdjęcie do mediów społecznościowych powinno mieć określony, minimalny rozmiar: Instagram 1080×1080 px zdjęcie w tle na fb: 851×315 px post na fb: 1200×630 px wymiary zdjęć do innych social mediów znajdziesz w tym artykule. Nie muszę chyba podkreślać, jak dużo czasu jesteś w stanie zaoszczędzić, korzystając z tego sposobu. Fotografujesz jedną scenkę (albo wybierasz zdjęcie z mojego banku zdjęć), przycinasz wybrane zdjęcie do kilkunastu/kilkudziesięciu różnych kadrów i masz kilka dni lub nawet tygodni fotografowania z głowy! Dzięki temu zyskasz czas i przestrzeń na swoje nowe biznesowe projekty! Czy to nie jest piękne? Ponadto w trakcie zabawy z kadrowaniem możesz zmieniać orientację zdjęcia – obracać je w lewo, w prawo, odbijać w pionie lub poziomie, dzięki czemu uzyskasz jeszcze więcej opcji. Możesz też dodawać własny tekst. Niektóre fragmenty zdjęcia możesz przybliżyć, aby wyeksponować tylko niewielki skrawek całości (np. zegarek lub obrazek). Dzięki temu zwrócisz uwagę odbiorcy na konkretny detal, a oczy nie będą się nudzić podczas scroll’owania feed’a na Fb lub Instagramie. Jednocześnie osiągniesz też inny cel: odbiorca odniesie wrażenie spójności Twojej marki. Jeśli podczas kadrowania zauważysz, że jakiś przedmiot jest niepotrzebny – możesz go usunąć używając narzędzia stempel albo za pomocą pędzla (ale bardzo ostrożnie, aby nie namalować plamy w innym odcieniu niż tło!). Jeśli masz ochotę na kreatywną zabawę, pobierz jedno z darmowych zdjęć, dostępnych po zapisie na mój Kwadratowy Newsletter (tutaj) lub użyj własnego zdjęcia i koniecznie daj znać w komentarzu, ile różnych ujęć udało Ci się stworzyć. A może chcesz nauczyć się robić takie zdjęcia? Dowiedz się więcej na temat mojego kursu fotografii #flatlay :) Dziękuję, za Twój czas i mam nadzieję, że ten wpis był dla Ciebie pomocny. Jeśli uważasz, że przyda się też innym przedsiębiorczym kobietom, podziel się nim w swoich social mediach :)
Instagram dodał nową funkcję Remix, która umożliwia edytowanie zdjęć, które znajomi przesłali nam w wiadomości prywatnej. Możesz dorysować koledze wąsy, nałożyć mu kapelusz lub założyć okulary, a następnie odesłać mu fotkę. Jak to zrobić? Mieliście kiedyś ochotę zmodyfikować zdjęcie znajomego, otrzymane w wiadomości prywatnej w Instagramie? Teraz możecie to zrobić. Dzięki nowej funkcji Remix każdy z użytkowników może edytować zdjęcia znajomych, które koledzy lub koleżanki przesłali mu w wiadomości prywatnej. Jeśli ktoś zrobił np. selfie i wysłał je bezpośrednio do Ciebie, to możesz teraz odpowiedzieć na to zdjęcie, wykorzystując je do edycji. Działa to na prostej zasadzie - zdjęcie kolegi lub koleżanki wyświetla się w formie naklejki na naszym zdjęciu. Znajomego można obracać, powiększać i pomniejszać, a także po nim rysować i dodawać efekty. Pozwala to stworzyć zabawne zdjęcia, gdzie np. wstawiamy twarz kolegi lub koleżanki do szklanki, którą trzymamy w ręku, a następnie dorysowujemy na niej coś śmiesznego. Jak z tego skorzystać? Edytowanie zdjęć w Instagramie za pomocą funkcji Remix Przede wszystkim należy pamiętać, że możemy edytować w ten sposób tylko te zdjęcia, które ktoś prześle nam bezpośrednio do nas, za pomocą funkcji wiadomości prywatnej (Direct). Nie możemy używać tej opcji do edycji zdjęć, które ktoś umieścił na swoim profilu. Upewnij się, że masz najnowszą wersję aplikacji Instagram (pobierz aktualizację ze Sklepu Play lub z AppStore), a następnie uruchom ją. W górnym prawym rogu znajdziesz ikonę wiadomości prywatnych (Direct) – dotknij jej i otwórz rozmowę ze znajomym. Obok każdego otrzymanego od znajomego zdjęcia znajdziesz teraz ikonę aparatu z napisem „Odpowiedz”. Dotknij tej ikony, aby wejść w tryb odpowiadania. Wyświetlony zostanie teraz ekran aparatu, pozwalający zrobić Ci zdjęcie. Zauważ, że w rogu ekranu wyświetla się naklejka ze zdjęciem twojego znajomego. Masz teraz dwie możliwości – możesz zrobić "remix" swojego zdjęcia ze zdjęciem znajomego i tak ustawić głowę kolegi lub koleżanki, aby wyświetlała się obok Ciebie LUB możesz tak rozciągnąć naklejkę, aby twarz znajomego wypełniła całą powierzchnię ekranu. Ja wybrałem tę drugą opcję. Naklejkę można powiększyć, pomniejszyć, obrócić lub przemieścić za pomocą gestów przesunięcia lub uszczypnięcia palcami. Wymyśl jakąś śmieszną scenerię, ułóż odpowiednio naklejkę ze zdjęciem znajomego i pstryknij fotkę. Jeśli chcesz wypełnić cały obszar zdjęciem znajomego, to wystarczy chwycić i rozciągnąć naklejkę tak mocno, aż wypełni całą powierzchnię ekranu. Gdy masz już odpowiedni kadr, to pstryknij zdjęcie. Pojawią się teraz standardowe opcje edycji na górnym pasku narzędziowym – opcje dodatkowych naklejek, a także opcje rysowania. Daj się ponieść fantazji i dodaj różne naklejki oraz dorysuj śmieszne rzeczy. Masz do dyspozycji mnóstwo kolorowych naklejek, a także narzędzie pędzla o różnej grubości. Możesz powstawiać okulary, nakrycia głowy, śmieszne emotikony, a także dorysować coś samodzielnie (np. wąsy). Po ukończeniu modyfikacji wystarczy dotknąć przycisk wysyłania zdjęcia. Fotografia zostanie odesłana w wiadomości prywatnej (Direct) do nadawcy i będzie widoczna tylko dla tej osoby. Jak wspomniałem, możliwości jest dużo. Nie musimy rozszerzać naklejki ze zdjęciem znajomego na cały kadr – możemy ją umieścić np. obok siebie i zrobić śmieszne połączenie swojego zdjęcia ze zdjęciem znajomego.